Gdy trapią cię przewlekłe bóle w układzie mięśniowo-szkieletowym, warto zastanowić się nad terapią falą uderzeniową. To nieinwazyjny, całkowicie bezpieczny zabieg, który niegdyś był wykorzystywany głównie przez profesjonalnych sportowców. Obecnie jednak zyskał wielu zwolenników także wśród innych grup zawodowych i pozwala im cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem bez bólu. Przeczytaj, jak wygląda zabieg fali uderzeniowej i czy warto się mu poddać.
W jaki sposób działa fala uderzeniowa?
Zabieg fali uderzeniowej polega na dostarczaniu fali dźwiękowej oraz energii do poszczególnych tkanek ciała, aby uzyskać terapeutyczny efekt. Fachowo wykonany zabieg sprawia, że fala dociera nawet do 5 cm w głąb tkanek, co ma wiele pozytywnych efektów.
Przede wszystkim drgania pozwalają na zwiększenie przepuszczalności błon komórkowych, co ułatwia rozpadanie się lipidów. Dużą zaletą jest także to, że w czasie przeprowadzania fali uderzeniowej, stymulowane są do wzrostu nowe włókna kolagenowe, co powoduje zwiększenie elastyczności i jędrności skóry. Z kolei inicjacja angiogenezy związana z działaniem fali uderzeniowej powoduje znaczne odżywienie tkanek i komórek za sprawą powstawania nowych naczyń kapilarnych.
Jak wygląda zabieg?
Zanim pacjent przejdzie zabieg fali uderzeniowej, konieczny jest dokładny wywiad medyczny. Warto wiedzieć, że ciąża, choroby nowotworowe, autoimmunologiczne i stany zapalne skóry są przeciwwskazaniami do wykonania zabiegu. Również przyjmowanie leków przeciwzapalnych i przeciwzakrzepowych wyklucza falę uderzeniową. Po wywiadzie specjalista (jeśli oczywiście nie wykryje przeciwskazań) nakłada środek poślizgowy na dany obszar skóry, a następnie, po dobraniu odpowiedniej głowicy, wykonuje zabieg, kierując ruch ku węzłom chłonnym, by usunąć metabolity.